Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Bema pamięci żałobny rapsod - streszczenie - strona 2

w szczelinach wąwozu, by za chwilę pojawić się w świetle księżyca: „Wchodzą w wąwóz i toną... wychodzą w światło księżyca/ I czernieją na niebie, a blask ich zimny omusnął,/ I po ostrzach, jak gwiazda spaść nie mogąca, prześwieca,/ Chorał ucichł był nagle i znów jak fala wyplusnął...”

 
 
 

Bem, podobnie jak każdy człowiek nie wygrał starcia ze śmiercią. Odszedł, jak każdy bohater, jednak pozostawił po sobie nieśmiertelne idee i cele: „Bo pień nim dojrzy, człowiek nieraz skona,
A niźli skona pień, naród pierw wstanie".