Analiza i interpretacja wiersza

Wiersz złożony z dwóch części – pierwsza to opis konduktu pogrzebowego wielkiego dowódcy. Generał Józef Bem chowany jest z wszelkimi honorami, na wzór dawnych bohaterów słowiańskich. W orszaku prowadzony jest koń, niesiony jest miecz i pancerz generała; jest też jego ulubiony sokół. W taki sposób nie urządzano pogrzebów dowódcom w czasach, kiedy Norwid pisał swój utwór. Poeta specjalnie posłużył się dawną stylizacją, by podkreślić rangę i znaczenie zmarłego.

Żałobny pochód wkracza w wąwóz, ale nie zatrzymuje się u grobu. Przekracza go, w symboliczny sposób robi to koń – dźgnięty ostrogą. W tym momencie zmienia się narracja utworu – z opisu wydarzeń przechodzi w pierwszoosobową relację. Zamiast czasowników: „widzimy”, „biją”, „schodzą”, pojawiają się: „zobaczym”, „powleczem”. Kondukt pokonał pewien próg, autor zachęca czytelników, by i oni zrobili to samo. Chodzi o wcielenie w życie idei zmarłego, a były to - bohaterstwo, patriotyzm, wierność ojczyźnie. Jedynie wtedy pogrzeb nie pozostanie tylko i wyłącznie smutną ceremonią żałobną.

Źródło: streszczenia.pl